Śladami Frankensteina

Ząbkowice Śląskie zwane są nie tylko miastem Krzywej Wieży, ale i Frankensteina. Dlaczego Frankenstein?
Po pierwsze, dlatego, że od średniowiecza aż do 1946 roku Ząbkowice Śląskie nosiły nazwę Frankenstein. A po drugie historia miasta związana jest z … samym doktorem Frankensteinem.

Śladami Frankensteina

Co z Ząbkowicami ma wspólnego doktor Frankenstein i stworzony przez niego potwór? Okazuje się, że zaskakująco wiele. W roku 1606 w mieście Frankenstein wybuchła epidemia dżumy. Niemal trzecia część miejscowej ludności straciła życie. O wywołanie zarazy oskarżono szajkę grabarzy, którzy stracili życie paląc się w ogniu ówczesnej sprawiedliwości. Dwieście lat później angielska pisarka Mary Shelley tworzy postać szalonego naukowca, który powołuje do życia bezimiennego stwora. Czym się inspirowała, co skłoniło ją aby główny bohater nazywał się Frankenstein? Odpowiedź na te pytania znajduje się w mrocznym laboratorium doktora Frankensteina w tajemniczych podziemiach miejscowego muzeum.



Frankenstein Powrócił

Los Frankensteina może być w Twoich rękach!

Mary Shelley zaczęła już pisać kolejną część swojej powieści, ale ty przyjdź i sam zdecyduj jak potoczy się jego dalsza historia… Zapraszamy na interaktywną opowieść, która będzie pamiątką pobytu w naszym mieście i świetną zabawą, której owocem będzie dalsza część życia Frankensteina… kto wie, może doczeka się swojej adaptacji filmowej?


Poniżej znajduje się dotychczasowa historia…

GALERIA ZDJĘĆ

Frankenstein Powrócił

Ty też możesz stać się współautorem nowej książki o Frankensteinie

Przyjedź do Ząbkowic Śląskich i idź Śladami Frankensteina by u Mary Shelley dopisać kolejny wers historii…

Frankenstein Powrócił

Potwór Frankenstein wiele lat tułał się po świecie szukając szczęścia…
Z racji swojego wyglądu budził postrach wśród każdej napotkanej osoby…
Na początku 2020 roku okazało się jednak, że na świecie pojawiło się coś, czego ludzie bali się jeszcze bardziej.
Sam Frankenstein poczuł niepokój i zapragnął wrócić tam, skąd pochodził szukając schronienia…

Napotkał dwóch wędrowców, którzy podobnie jak on, budzili postrach…

Tomasz i Krzysztof z Katowic

Frankensteina jednaj nie przestraszyli. Podszedł do nich, gdy próbowali podtrzymać krzywą Wieżę. Po co?

Marcin Orzeszek z Ząbkowic Śląskich

W końcu wiedział, że ten piękny zabytek się nie przewróci. Pragnął jednak zyskać nowych przyjaciół i zdobyć ich zaufanie. Postanowił zatem pomóc im podtrzymać krzywą Wieżę, jednocześnie tłumacząc, dlaczego jest taka krzywa. Nagle, cegłówka którą trzymał dłonią, wypadła, a wraz z nią mały kluczyk…

Sylwia Winnik z Ząbkowic Śląskich

Niestety kluczyk wpadł w kratkę kanalizacyjną. Frankenstein próbował go wyciągnąć i utknął głową w dół.

Anonim

Dwaj wędrowcy bez zastanowienia ruszyli mu na pomoc.

Jarosław, Wiktoria i Weronika

Kiedy wyciągnęli Frankensteina, ten spostrzegł, że koło kluczyka znajduje się małe czarne pudełko.

Tatiana i Artur

Jednak małe czarne pudełko okazało się puste. A pogoda tego dnia była bardzo ponura. Nad całym zebranym towarzystwem przetaczały się ciężkie ołowiane chmury, a w powietrzu czuć było nadchodzącą burzę. Frankenstein w całej swej postaci wyglądał w tej aurze wyjątkowo.

Kasia i Jacek z Piekar Śląskich

Wzrok Frankensteina nieustannie przyciągała Krzywa Wieża. Nastała cisza, niebo się rozjaśniło, a nad miastem pojawiło się słońce.
-Nie wiem kiedy powstała. Być może jest pozostałością dawnego zamku, a może miejskiej bramy. Nic pewnego, ale ciekawe czy zawsze była taka pochylona. – mówił do siebie…

Agnieszka i Przemek TVP POLONIA

Frankenstein zastanawiał się co będzie dziś badał. Przygotował kilka preparatów i zajrzał do ksiąg chemicznych. Już wiem- powiedział- i rozpoczął dzieło…

Małgorzata i Paweł z Warszawy

Frankenstein zastanawiał się cóż to za nowa choroba nastała na świecie, gdy tak myślał, wpadł na pewną myśl i postanowił, że coś pomyśli…

Beata i Stefan z Chorzowa

Postanowił znaleźć kolejne kozły ofiarne i zwalić na nich winę za epidemię.

Alicja, Paulina i Antonina z Gliwic

Tworząc po nocach i w ukryciu, zszywając zwłoki stworzył marszałka T… o. Wymyślił covid, nową zarazę…

Jadzia, Jarek, Agnieszka, Grześ, Renia i Zosia, Sosnowiec, Brzeg, Zielona Góra, Prudnik

I tak się nadal dzieje… ciągną się dzieje tragiczne, okrutne, bo Frankensteinów nam przybywa. Począwszy od góry aż po sam dół. Za parę srebrników potrafią swoją duszę, a nawet i ciało sprzedać, za by…

Irena Rataj

I tak właśnie historia się toczy… Żyjemy dalej, nie wiedząc co przyniesie dalej nam los… A może czekają nas dni okrutne, jeszcze gorsze niż obecne???

Wiktoria S

Frankenstein zachwycony krzywą budowlą nie przejął się obecną sytuacją, postanowił zwiedzić pozostałe zabytki miasta, po którym otrzymał swoje imię.

Krzysztof i Matylda z Chałup

Przechodząc obok Krzywej Wieży, jego oczom ukazał się różowy budynek Izby Pamiątek, gdzie niegdyś mieszkał słynny rycerz Kauffung, tam spotkał…

Jerzy, Danusia, Piotruś i Basia

Współczesną wiedźmę, która wybrała się na oglądanie podziemi domostwa.
Jednakże przestraszona inscenizacją, nie do końca zapewne sztuczną, w popłochu owe podziemia opuściła by…

Izabela i Rafał

…wpaść w ręce rozwścieczonej tłuszczy. Spalić ją! – krzyczeli na przemian – wystawić na męki! Przerażona kobieta nie czekając długo, zagwizdała na palcach wzywając swą latającą miotłę i wzbijając w niebo zanim dosięgły ją ręce pokaźnego chłopa.

Wojciech

Trzeba coś zrobić – pomyślała kobieta. Nie chcę umierać nawet jak jestem wiedźmą. To nie uśmiecha mi się pojawić się w świecie upadłym. Pożegnaj się z ziemią kobieto – wrzeszczał chłop wznosząc swoje gigantyczne ręce w stronę wiedźmy.

Daryna

Wiedźma lawirując w powietrzu uderzyła chłopa miotłą w głowę i wleciała na najwyższą wieżę ratusza miasta Frankenstein. Spróbuj mnie tu dosięgnąć! – krzyknęła z góry.

Anna i Piotr z Chorzowa

Pogoda tego dnia była wyjątkowo kapryśna, wiatr wiał od Gór Bardzkich i Złotych, a zacinał tak mocno, że żaden duch czy demon w powietrzu nie mógł się utrzymywać. Zwiało też i wiedźmę, zamiast na szczyt wieży, to przez niewielkie okno trafiła do głodowego lochu, prosto w drewniane dyby.

Małgorzata Szumska

Frankenstein pobiegł do głodowego lochu, by podjąć walkę z wiedźmą. Nasz bohater nie był zbyt dobry w sztukach walki, za to słabo się bił.

Wiedźma, mimo skrępowania, bardzo dobrze poradziła sobie z przeciwnikiem. Obracając nadgarstkami i szepcząc pod nosem, łacino podobne hasła, zupełnie sparaliżowała ciało Frankensteina.

Paulina i Łukasz z Gdańska

Z pomocą Frankensteinowi z czasów współczesnych przybyła Nikolandia.

Zaśpiewała piękną balladę, która uśpiła wiedźmę…

Nikolandia

Mimo, że Frankenstein nie umiał się bić, to był bardzo silny. Więc podniósł wiedźmę do wieży. Gdy szedł do wieży pomyślał – muszę nauczyć się. Całe szczęście mam przyjaciela, który może mnie nauczyć.

OPDH Amistad z Opola

Gdy ożywiłem tego pana bardzo się go przestraszyłem i uciekłem gdzie pieprz rośnie a on po prostu wyszedł w moim ulubionym kitlu z moim nazwiskiem i pewnie wszyscy będą myśleli, że to ja że zwariowałem do reszty muszę go znaleźć ale nie wiem gdzie szukać ale jakoś dam radę kto nie jak Frankenstein !!!!

OPDH Amistad z Opola

Gdy ożywiłem tego pana bardzo się go przestraszyłem i uciekłem gdzie pieprz rośnie a on po prostu wyszedł w moim ulubionym kitlu z moim nazwiskiem i pewnie wszyscy będą myśleli, że to ja że zwariowałem do reszty muszę go znaleźć ale nie wiem gdzie szukać ale jakoś dam radę kto nie jak Frankenstein !!!!

Agata, Paulina, Adrian ze Strzelina

Noc była księżycowa, blade światło wydobywało z mroku ściany kamienic.

Dostrzegłem też mój cień – straszny, spotworniały. Czy to ja byłem potworem, czy to potwór był mną?

Paweł G.

Wtedy w oddali zobaczyliśmy maleńkie światełko, które po chwili zgasło, gdyż rozpętała się burza, jedyne co pamiętam głośny oddech Jego…

Nikola <3 z Oleśnicy

zmiana czcionki